Jak w temacie.
Zaczęło się od tego , ,że nie działały el.szyby . Po wyjęciu przekaźnika okazało się ,że jest zjarany dosłownie . Zrobiłem mostek i prawa szyba ok . natomiast lewa tylko się opuszcza . Przy próbie podniesienia " pstryknie" silniczek i nic , przeciążenie jest takie ,że się pali przewód na mostku . Pytania :
- zwarcie na wiązce ?
- brudny silniczek ?
- uszkodzona linka ?
Rama szyby nie była odkręcana , czyli krzywe ustawienie prowadnic raczej odpada .
Pomysły ?!