Przekręcam kluczyk w stacyjce i nie trzyma 'zapłon', tylko samoczynnie auto się wyłącza.
Byłem u mechaniora -diagnoza kostka za stacyjką nie trzyma -do wymiany.
Zamówiłem, jutro wymiana, ale...
Zanim zorientowałem się że padła ta stacyjka, to był taki objaw.
Odpaliłem auto i coś mi nie pasowało, odgłos spod maski taki jakby łożysko alternatora, było zatarte, więc patrze i czuje swąd spalenizny z alternatora
Następnie zauważyłem, że nie mam świateł mijania, ani kierunkowskazów, tylko pozycyjne, wyłączyłem auto, odpaliłem 2 raz i OK, wszystko gra, zamykam maske /trzaśnięcie, auto gaśnie/. Ponawiam próbe -to samo. Teraz już wiem, że ta stacyjka w momencie zamykania /wstrząs/ wyłączała auto, ale skąd ten swąd spalenizny i nie działające światła i kierunki????
Nie wiem...