A6 którą kupiłem nie posiada kata i muszę przyznać że dźwięk jaki z siebie wydusza jest podobny do dźwięku Poloneza
Tak na serio to może nie ma przypału całkowitego ale kilka dni temu kupiliśmy identyczną A6 dla brata i ona ma kata to porównując obydwa odgłosy to ładniejszy jest ten z katem.
Ładnie mruczy a jak się doda gazu to i zaryczy. Mój natomiast dzwoni a jak się doda gazu to ryczy z dodatkiem metalicznego dźwięku.
Co w takiej sytuacji zrobić żeby dźwięk był jak w ori?
Jak wstawię rurkę to będzie OK?
Niektórzy wstawiają tłumiki przelotowe ale czy to dobry pomysł?
Używany kat?
Zamiennik?
Co proponujecie żeby jak najmniej wydać a dźwięk aby był ładny. Ekologią się nie przejmuję bo teraz bez kata mam wszystko w normie a jeszcze jak na LPG przełączę to już w ogóle można się podłączyć pod wydech i robić inhalację
Nie wiem jak w V-ace bedzie efekt umnie kiedys w 2.0 4 cyli ladnie to brzmiało jak na kacie praktycznie zalezy pewnie tez od jakosci strumienicy tylko ze za dobrej firmy strumienice zaplacisz tyle co za ori uzywany kat
Zastanawiam się nad tłumikiem przelotowym w obudowie imitujące katalizator. Podobno brzmi prawie tak jak z katem Mówię podobno bo nie słyszałem osobiście.
Czytam opinie ludzi którzy testowali różne rozwiązania że chyba ten tłumik przelotowy w obudowie kata jest najlepszym rozwiązaniem (dążącym do oryginału oczywiście).
Niektórzy używają strumienice ale czytam że brzmi to głośniej. Jak ktoś tak lubi to kwestia gustu ale mi podoba się pomruk a nie efekt a'la Opel Calibra.
PS Na filmiku jest ładnie (ale też inaczej się słyszy trochę z głośnika a inaczej w realu ale chyba to z YT jest OK. Ale wszystko zależy od strumienicy pewnie. A taki przelotowy tłumik dostanę za parę złotych.
U mnie parę lat temu rozleciał się kat (dzwoniło jak cholera) i załozyłem tłumik przelotowy imitujący kat. A że u mnie sonda była w kacie to gościu nawet wspawał śrubunek i jest ok. Chodzi cichutko jak z katem.
Wszedłem sobie pod wóz i chciał bym zapytać o coś. Bo w zasadzie ostatnio już się zastanowiłem nad tym ale nie rozkminiałem tego.
Dziś sprawdziłem sobie na necie że wydech chyba powinien wyglądać tak:
Kiedyś miałem taki przypadek w passacie 1.8. Kat się wypalił wiec go wyciąlem , wydlubalem wnętrzności i wspawalem ta pusta puszkę z powrotem. Dźwięk był żałosny, ryk jak z poloneza.
Moim zdaniem nic nie zastąpi kata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum