Witam serdecznie. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo dziwny problem z odpalaniem mojej audicy 100 c3. Już męczę się z nią od paru miesięcy i nic już nie mogę wymyślić.
Otóż odpalanie auta na zimnym silniku wygląda tak, ze przekręcając kluczyk silnik zrobi tylko prrryy (na benzynie oczywiście bo na gazie to w ogóle nie ma szans na nic), no to przekręcam drugi raz i muszę kręcić rozrusznikiem 10-15 sekund(!) i coś tam dopiero zaczyna trybić, bardzo powoli silnik się rozkręca ale trochę wciskania gazu i jest - chodzi. Trzymam go jakiś czas na benie podtrzymując na ok 2500 tys. obrotów bo ogólnie ich nie trzyma a jak puszczę to od razu spadają w dół i jak zgaśnie to jest mogiła. Nie ma szans na odpalenie. Mogę sobie tak długo kręcić rozrusznikiem aż mi prądu braknie. Pozostaje wtedy tylko holowanie i ruszanie z biegu co o dziwo też nie przychodzi łatwo gdyż wrzucając bieg (przeważnie trójkę) dusi się strasznie i po którymś tam depnięciu na pedał gazu dopiero zapali ale strasznie czuć benzyną. Ale jeśli nie dopuszczę do tej sytuacji to po chwili trzymania go na benie przerzucam na lpg i też trzymam w granicach 2000 tys obrotów by się parownik odmroził i gra gitara. obroty trzyma można jeździć. Ale sprawa tutaj się nie kończy ponieważ po przejechaniu krótkiego dystansu i zgaszeniu silnika znowu kaplica. Tylko hol. A na rozgrzanym silniku jakoś tam daje radę odpalić ale raczej na lpg.
Tak po krótce wygląda problem. Przeszukałem internet i znalazłem bardzo dużo podobnych tematów z problemem odpalania sety, ale niestety żaden podany sposób mi nie pomógł. Otóż co najczęściej było radzone: wymiana świec, zapłonu, kopułki, palca, szczelność dolotu, pompka paliwa, ustawienie tarczy spiętrzającej (jeśli to się tak nazywa- taki dekielek unoszący się góra-dół w celu podawania powietrza) no i silnik krokowy. Wszystkie te rzeczy sprawdziłem i nie jestem przekonany właśnie co do tej tarczy. Nie wiem jak powinna być ustawiona, czy jest jakiś limit np. 2cm w góre czy coś bo ja mam to dokręcone na "równo" z tym całym lejem.
Nie wiem, jeśli macie jakieś porady, sugestie to pomóżcie, bo samochód jest w świetnej kondycji tylko przez to odpalanie jest prawie jak trup.
Audi 100 C3 1988 (nie kaseta!) 2.2 KZ 115KM
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
[C3 2.2 KZ] Poważny problem z odpalaniem
Re: [C3 2.2 KZ] Poważny problem z odpalaniem
a jak ze szczelnoscia układu? Te silniki wybitnie nie lubia, nieszczelności, sprawdzałeś to? czy miałes kiedykolwiek strzał gazu? czy ktos grzebał Ci przy przepływce?
ja obstawiam na uszkodzony przeplywomierz, te silnki wybitnie nie lubią gazu i po wystrzale sa takie efekty, poszukaj nieszczelnosci w układzie dolotowym , gdyz te motory sa na to bardzo wyczulone i nawet przy delikatnym uszkodzeniu gruchy przeplywomierza czy któregoś węzyka moga byc takie szopki, po tych zabiegach powinno byc ok
też się nad tym zastanawiałem,ale gdyby nie działał to nie było by czuć w aucie benzyny po odpaleniu...
to,ze ja słyszysz nic nie znaczy,bo moze dawac za niskie ciśnienie, a ile miałeś paliwa w zbiorniku jeżdżąc na gazie? jest to wazne gdyz pompa jest smarowana paliwem i jeżdżąc na oparach po prostu zajeżdżasz pompę. Sprawdż jakie daje cisnienie przed wtryskiwaczami.
najlepiej zaraz za pompą jakimkolwiek cisnieniomierzem.... co do poziomu paliwa to powinno być poł zbiornika
| Matka Whistlera napisał/a: |
| Witam serdecznie. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo dziwny problem z odpalaniem mojej audicy 100 c3. Już męczę się z nią od paru miesięcy i nic już nie mogę wymyślić.
Otóż odpalanie auta na zimnym silniku wygląda tak, ze przekręcając kluczyk silnik zrobi tylko prrryy (na benzynie oczywiście bo na gazie to w ogóle nie ma szans na nic), no to przekręcam drugi raz i muszę kręcić rozrusznikiem 10-15 sekund(!) i coś tam dopiero zaczyna trybić, bardzo powoli silnik się rozkręca ale trochę wciskania gazu i jest - chodzi. Trzymam go jakiś czas na benie podtrzymując na ok 2500 tys. obrotów bo ogólnie ich nie trzyma a jak puszczę to od razu spadają w dół i jak zgaśnie to jest mogiła. Nie ma szans na odpalenie. Mogę sobie tak długo kręcić rozrusznikiem aż mi prądu braknie. Pozostaje wtedy tylko holowanie i ruszanie z biegu co o dziwo też nie przychodzi łatwo gdyż wrzucając bieg (przeważnie trójkę) dusi się strasznie i po którymś tam depnięciu na pedał gazu dopiero zapali ale strasznie czuć benzyną. Ale jeśli nie dopuszczę do tej sytuacji to po chwili trzymania go na benie przerzucam na lpg i też trzymam w granicach 2000 tys obrotów by się parownik odmroził i gra gitara. obroty trzyma można jeździć. Ale sprawa tutaj się nie kończy ponieważ po przejechaniu krótkiego dystansu i zgaszeniu silnika znowu kaplica. Tylko hol. A na rozgrzanym silniku jakoś tam daje radę odpalić ale raczej na lpg. Tak po krótce wygląda problem. Przeszukałem internet i znalazłem bardzo dużo podobnych tematów z problemem odpalania sety, ale niestety żaden podany sposób mi nie pomógł. Otóż co najczęściej było radzone: wymiana świec, zapłonu, kopułki, palca, szczelność dolotu, pompka paliwa, ustawienie tarczy spiętrzającej (jeśli to się tak nazywa- taki dekielek unoszący się góra-dół w celu podawania powietrza) no i silnik krokowy. Wszystkie te rzeczy sprawdziłem i nie jestem przekonany właśnie co do tej tarczy. Nie wiem jak powinna być ustawiona, czy jest jakiś limit np. 2cm w góre czy coś bo ja mam to dokręcone na "równo" z tym całym lejem. Nie wiem, jeśli macie jakieś porady, sugestie to pomóżcie, bo samochód jest w świetnej kondycji tylko przez to odpalanie jest prawie jak trup. Audi 100 C3 1988 (nie kaseta!) 2.2 KZ 115KM |
Właśnie sam nie wiem bo to są właśnie takie oznaki do zapowietrzania się lecz z tego co sprawdzałem to wydaje mi się szczelny. A czy można szukać gdzieś poza komorą silnika? Gdzieś "po drodze" z baku do silnika. Wiem, że coś mi "cyka" i ojciec (na prawdę dobry mechanik amator) obstawia, że to uszczelka na kolektorze i że to na wydechu/wylocie(?).
Tak miałem wystrzał gazu i to całkiem nie dawno. Przez pół roku jak mam to audi to strzeliło mi pierwszy raz jakieś 2 tygodnie temu i od tamtej pory może z 5 razu pykło (mam taki sprytny cwancig antywystarzłowy na osłonie przepływki.
Tak ja grzebałem przy przepływce regulując ją do poziomu równego lejkowi bo latał sobie na jakieś 3 cm luźno i nie mogłem w ogóle nic na benzynie robić, tylko odpalić i trzymać pedał gazu wciśnięty dosłownie na ok. 2cm żeby silnik się kręcił (1cm mocniej lub słabiej silnik dusił się i gasł). Dekiel był trochę nie równy to go naprostowałem i wkręciłem z powrotem. Wtedy już mogłem gazować i co najważniejsze jeździć na benie lecz nie trzymało auto obrotów.
Tak miałem wystrzał gazu i to całkiem nie dawno. Przez pół roku jak mam to audi to strzeliło mi pierwszy raz jakieś 2 tygodnie temu i od tamtej pory może z 5 razu pykło (mam taki sprytny cwancig antywystarzłowy na osłonie przepływki.
Tak ja grzebałem przy przepływce regulując ją do poziomu równego lejkowi bo latał sobie na jakieś 3 cm luźno i nie mogłem w ogóle nic na benzynie robić, tylko odpalić i trzymać pedał gazu wciśnięty dosłownie na ok. 2cm żeby silnik się kręcił (1cm mocniej lub słabiej silnik dusił się i gasł). Dekiel był trochę nie równy to go naprostowałem i wkręciłem z powrotem. Wtedy już mogłem gazować i co najważniejsze jeździć na benie lecz nie trzymało auto obrotów.
| Matka Whistlera napisał/a: |
| Właśnie sam nie wiem bo to są właśnie takie oznaki do zapowietrzania się lecz z tego co sprawdzałem to wydaje mi się szczelny. A czy można szukać gdzieś poza komorą silnika? Gdzieś "po drodze" z baku do silnika. Wiem, że coś mi "cyka" i ojciec (na prawdę dobry mechanik amator) obstawia, że to uszczelka na kolektorze i że to na wydechu/wylocie(?).
Tak miałem wystrzał gazu i to całkiem nie dawno. Przez pół roku jak mam to audi to strzeliło mi pierwszy raz jakieś 2 tygodnie temu i od tamtej pory może z 5 razu pykło (mam taki sprytny cwancig antywystarzłowy na osłonie przepływki. Tak ja grzebałem przy przepływce regulując ją do poziomu równego lejkowi bo latał sobie na jakieś 3 cm luźno i nie mogłem w ogóle nic na benzynie robić, tylko odpalić i trzymać pedał gazu wciśnięty dosłownie na ok. 2cm żeby silnik się kręcił (1cm mocniej lub słabiej silnik dusił się i gasł). Dekiel był trochę nie równy to go naprostowałem i wkręciłem z powrotem. Wtedy już mogłem gazować i co najważniejsze jeździć na benie lecz nie trzymało auto obrotów. |
wtryskiwacz zimnego rozruchu działa?
| jimv8 napisał/a: |
| wtryskiwacz zimnego rozruchu działa? |
A jaką pompkę paliwa zamontowałeś? Sądzę, że to zrobiłeś. Mierzyłeś ciśnienie paliwa? Jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś, to podaj ile wynosi przy rozruchu.
Jak się dzisiaj dowiedziałem to ojciec wczoraj zmienił świece na jednożyłowe (jakieś stare używki wyszperane w piwnicy) i silnik odpalił o wiele szybciej i nawet trzymał obroty w granicach tysiąca ale strasznie kopcił i trochę nie równo wbijał się na wyższe. Lecz niefortunnie skończyła się benzyna i koniec zabawy. Przed chwilą próbowałem odpalić lecz nic tego. Rozrusznik nawet nie przekręcił silnikiem tylko sam się kręcił.
Na pewno działał przed tą operacją, którą teraz opisałem.
Nie montowałem innej pompki paliwa, słyszę ją no to chyba działa.
Jak, czym i gdzie sprawdzić ciśnienie, na wtryskiwaczach?
| Cytat: |
| wtryskiwacz zimnego rozruchu działa? |
Na pewno działał przed tą operacją, którą teraz opisałem.
| Cytat: |
| A jaką pompkę paliwa zamontowałeś? Sądzę, że to zrobiłeś. Mierzyłeś ciśnienie paliwa? Jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś, to podaj ile wynosi przy rozruchu. |
Nie montowałem innej pompki paliwa, słyszę ją no to chyba działa.
Jak, czym i gdzie sprawdzić ciśnienie, na wtryskiwaczach?
| Matka Whistlera napisał/a: |
|
Cytat: A jaką pompkę paliwa zamontowałeś? Sądzę, że to zrobiłeś. Mierzyłeś ciśnienie paliwa? Jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś, to podaj ile wynosi przy rozruchu. Nie montowałem innej pompki paliwa, słyszę ją no to chyba działa. Jak, czym i gdzie sprawdzić ciśnienie, na wtryskiwaczach? |
Zawsze coś tam benzyny mam (choć często w granicach rezerwy), w końcu na niej odpalam bo na gazie raczej nie ruszy (na ciepłym jest ok).
Czyli na rozdzielaczu, czy przed nim, czy za filtrem paliwa, czy również przed nim? Czym to mam sprawdzić?
| Cytat: |
| Sprawdż jakie daje cisnienie przed wtryskiwaczami. |
Czyli na rozdzielaczu, czy przed nim, czy za filtrem paliwa, czy również przed nim? Czym to mam sprawdzić?
| Matka Whistlera napisał/a: | ||
Zawsze coś tam benzyny mam (choć często w granicach rezerwy), w końcu na niej odpalam bo na gazie raczej nie ruszy (na ciepłym jest ok).
Czyli na rozdzielaczu, czy przed nim, czy za filtrem paliwa, czy również przed nim? Czym to mam sprawdzić? |
Wystarczy że podłączysz się z jakimś trójnikiem przed rozdzielaczem paliwa. Po załaczeniu zapłonu powinno dobić do 4Bar. W trakcie kręcenia rozrusznikiem i po uruchomieniu ponad 4Bar (u mnie było 6Bar).
Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Sprawa wygląda tak, że nie sprawdziłem jeszcze tego ciśnienia na pompce ale zauważyłem inną usterkę, która może mieć wpływ na takie zachowanie auta. Otóż nie działa mi silnik krokowy. Znaczy się sam w sobie to on chyba działa prawidłowo (wyjąłem go, rozebrałem, wyczyściłem i podłączyłem na krótko pod aku to się zamykał i otwierał) ale zauważyłem, że nie mam napięcia na wtyczce (zero napięcia przy zapłonie i przy rozruchu). I teraz pytanie do czego jest podłączony ten krokowiec?, bo możliwe że jest przerwany gdzieś kabelek czy coś. Bodajże w tej wtyczce są 3 kabelki i z tego co mi sie wydaje to jeden idzie do stacyjki a jeden do czujnika temperatury(?).
Czy ma ktoś może jakiś schemat podłączenia krokowca?
Czy ma ktoś może jakiś schemat podłączenia krokowca?
Bezpieczniki wszystkie sprawne?
Witam wszystkich. Wróciłem właśnie od mechanika, który sprawdził mi ciśnienie na pompie paliwa....2,4 bara przed filtrem przy rozruchu. Ewidentnie pompka do wymiany. I teraz pytanie brzmi, czy owa pompka znajduje się na podwyższeniu w bagażniku zaraz za kanapą tylną i można się do niej bez problemu dostać od góry?
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych