mam takie oto zapytanie - czy mógłby mi ktoś wyjaśnić na jakiej zasadzie działa klima w zimie? Klimatyzacja automatyczna jako taka składa się z szeregu elementów (m.in. źródeł grzania - silnik, źródeł chłodzenia - cały układ, itd.). Jak jest gorąco to wiadomo - po uruchomieniu zapłonu nawiewy idą pełną parą i obniżają temperaturę w kabinie. Mnie interesuje, jak się to ma do temperatur zimowych, ponieważ obiło mi się o uszy, że poniżej -5 stopni nie powinno się załączać klimy ze względu na możliwość uszkodzenia układu
U mnie tak właśnie jest - temperatura ustawiona na 20-21 stopni (AUTO), ale nawiewu praktycznie brak (oczywiście można go regulować ręcznie). Zapewne jest ona tak fabrycznie ustawiona. Pytanie - czy bez obaw można ingerować w ustawienia?