Panowie, kolejny problem.
Stuka przy jeżdzie do tyłu i do przodu, ale tylko przy prędkości "parkingowej". Muszą byc skręcone koła (chociaż na prostych też się zdarza), do tego słychać jakby trzeszczenie (delikatnie). Dźwięk wydobywa się z przodu i raczej z prawej strony.
Co było zrobione: wymienione końcówki drążków i jeden z drążków (prawy), wymieniona tuleja na wahaczu prostym, po lewej.
Wcześniej: wymienione przeguby, wszystkie 4. Lobro. Mają jakieś 7 miesięcy. Wymienione amory (tył i przód), wahacze banany. Łożyska z piastami. Tarcze. Klocki (chociaż już te co są to od wewnętrznej strony są mocno zjechane).
Auto sprawdzone przez dwóch mechaników, obaj twierdzą, że zawieszenie ogarnięte.
Jeden mówi, że może dwumasa, albo mechanizm różnicowy. Drugi, że to stuki z zawieszenia, na pewno nie z układu napędowego.
Stuk słychać przy parkowaniu: skręcone koła, jazda tyłem i są dwa lub trzy stuki i przestaje. Wg mnie, czuć na pedale hamulca. Prostujemy koła, jazda do przodu: jedno, dwa stuknięcia i cisza. Czasami dochodzi lekkie skrzypienie. W środku auta te stuki są takie jakby słumione/głuche, jak się otworzy okno to słychać głośne metaliczne uderzenie. Nie stuka podczas jazdy normalnej czy to 20km/h czy 200km/h.
Stuki są także przy zwykłym toczeniu się auta do tyłu na skręconych kołach. Wystarczy lekkie wzniesienie, skręcamy koła max w lewo i auto się toczy do tyłu. Bez używania napędu.
Padło na klocek po prawej stronie, mechanik w ramach testu, obspawał go, aby wyeliminować zaciski. Dalej stuka.
W przyszłym tygodniu jadę na sprawdzenie tuleji sanek z przodu.
Gdzie jeszcze szukać przyczyny?
Dodatkowo stuka mi fotel kierowcy
Mam więc kumulację stuków i puków.
[ Dodano: Pią 08 Maj, 2020 01:18 ]
sanki sprawdzone, podobno jest ok.