Przeszczep?
Witam forumowiczów
Przed wymianą oleju silnik lekko klekotał, myślałem że po wymianie się uspokoi, ale niestety... jakiś 1000 km po wymianie zaczął tak klekotać że czułem się jak w Ursusie. Dojechałem więc do domu, postawiłem na parking i na kolejny dzień odpalam... głośno jak cholera, kopci jak cholera- no masakra. Zaholowałem do mechanika, i diagnoza: coś tam zatarty wał, panewka obrócona (nie znam się na tym , jak coś przekręciłem to sorry). Mówi że to duży koszt i lepiej poszukać innego silnika.
Co Wy na to? Jeśli już przeszczep to podejdzie 1.9tdi 130km z passata? Czy w ogóle nie warto się w to bawić?
Jesli kupisz caly kompletny z wiazka i kompem to czemu nie mial by pasowac
Co to za różnica? To 1,9 i to 1,9.
Będzie pasowało P&P.
zależy tylko na co trafisz... nie lepiej zrobić? Jeśli nie uszkodziło wałka to wymienić panewki, pompe oleju i po sprawie
| Pasiak napisał/a: |
| Jeśli nie uszkodziło wałka to wymienić panewki, pompe oleju i po sprawie |
Jesli zrobil 1000km jak pisze to raczej wał do szlifu bedzie
| Łukasz83 zlw napisał/a: |
| Pasiak napisał/a: | | Jeśli nie uszkodziło wałka to wymienić panewki, pompe oleju i po sprawie |
Jesli zrobil 1000km jak pisze to raczej wał do szlifu bedzie |
może być ale nie musi, miałem klienta, który tyle co przyjechał z PL i jak mi to wyjaśnił,że cos mu zaczeło stukać w silniku w niemczech. Po zrzuceniu miski 2 panewki obrócone a wałek jak nowy
taka niemiecka wytrzymałość
trzeba ocenić straty i podjąć odpowiednią decyzję
zgadza sie tym bardziej sprawdzenie nic go nie kosztuje tylko troche czasu i checi
Oki także na razie dzieki, poinformuje co i jak 😉
[ Dodano: Sro 25 Lis, 2015 23:15 ]
Po długim rozstaniu z autem i oczekiwaniu na dawcę, w końcu wyjechałem z warsztatu

Teraz siedzi silnik z Paska (AVF), trzeba jeszcze ponoć kompa przełożyć bo oprogramowanie jest na AJM i dawki nie te czy cuś. Ale to za jakiś czas. Pozdro