Zmierz na goracym motorze moze wtedy ten ceramizer ma lepsze dzialanie na kompresie i uszczelnienie jak jest motor rozgrzany

takie cisnienie jest dobre jak na bezyne tylko z tego co gojarze miales chyba troche wieksze i rowne na kazdym cylindrze
Mierzyłem na gorącym. Zawsze się mierzy na gorącym z tego co wiem. Temperatura dla pomiarów to 80-90 stopni. Najpierw rozgrzałem do 90 stopni a później pomiar.
To czyli nie ma zamierzonego efektu jaki byl oczekiwany
Testując ceramizer nie wiedziałem czego mogę się spodziewać. Dlatego nazwałem to testem
Raczej sądziłem że kompresja na logikę nie powinna spaść. Dlatego pytam Was czy przychodzi Wam do głowy co mogło zafałszować wynik. Piszę zafałszować bo mam nadzieję że jest zafałszowany. Przyszła mi na myśl temperatura otoczenia i chciałem to zweryfikować czy to możliwe.
Jeszcze mam drugą myśl. Że na przykład miałem za wysokie sprężanie jak na mój silnik z jakiejś przyczyny (sterka? nie wiem - pytam) i po aplikacji efekt się zmniejszył...
Nie wiem rzuciłem to tutaj do dyskusji bo sam nie za bardzo wiem jak to interpretować. Zakładałem że po pomiarze po ustalonych przez producenta kilometrach będę miał takie samo sprężanie. A tylko w ten sposób zakonserwuję motor. Musieli byście widzieć wyraz mojej twarzy jak dokonałem pomiarów. Zaskoczenie jest ogromne. I teraz nie wiem czy błędny pomiar czy działanie ceramizera... Ale raczej obstawiam że coś musi być z pomiarem. Bo jeśli ten środek nie pomaga to podejrzewam że też nie szkodzi. Tak mi się wydaje. Jeśli wolą producenta by było wywołanie efektu placebo to by ani nie pomogło ani nie zaszkodziło a ja sam bym sobie wmawiał że to pomaga

Wątpię żeby po wlaniu spadała kompresja bo ludzie by producenta udusili. Poza tym Adi też to zastosował przecież i nie miał tego typu akcji.
Sądzę że może być coś na rzeczy z temperaturą. Prąd w akku mógł spaść i przez to może troszkę wolniej rozrusznik kręcił i co za tym idzie pomiar wyszedł gorszy. Dobrze dedukuję czy to zły tok rozumowania?