Jak to jednak bywa w przypadku - uwielbianych przez producentów i znienawidzonych przez dziennikarzy - teaserów, również i w tym przypadku niewiele da się powiedzieć o nowym aucie. Póki co do sieci przedostały się tylko dwa zdjęcia. A właściwie jedno zdjęcie i jeden szkic przedstawiający fragment luksusowej limuzyny. Z rysunku możemy się dowiedzieć niewiele więcej ponad to, jak w nowym A8 wyglądać będą reflektory. Ze zdjęcia da się niestety wywnioskować jeszcze mniej. Doskonale widoczny jest na niej tylko jeden z członków zarządu a zarazem szef ds. rozwoju technicznego Audi - Michael Dick.
Ciekawe, że producent zdecydował się rozpocząć kampanię tak długo przez oficjalną premierą auta. Audi zapowiedziało, że A8 zadebiutuje dopiero w przyszłym roku? Czyżby szefowie zmienili zdanie i zamierzali przywieźć gotowy egzemplarz już do Frankfurtu? Raczej wątpliwe. Mimo iż - jak się mówi - auto miałoby w chwili obecnej przechodzić do ostatniej fazy testów.
Czego możemy spodziewać się po nowym Audi A8? Auto zostanie zbudowane na drugiej generacji aluminiowej ramy ASF (Aluminium Space Frame) i na początku będzie prawdopodobnie dostępne z czterema silnikami do wyboru. Najsłabszym miałoby być 3-litrowe wysokoprężne V6 o mocy 250 KM, a mocniejszym turbodieselem - 340-konne V8 o pojemności 4,2 l. Jeśli chodzi o silniki benzynowe, klient mógłby się zdecydować na 3-litrowe, FSI V6 o mocy 290 KM oraz 372-konne FSI V8 o pojemności 4,2 l. W późniejszym terminie ma się także pojawić najmocniejsza wersja S8 z 5-litrowym V10 oferującym aż 620 KM.
Wszystko to jednak wciąż jedynie domysły. Być może pierwsze oficjalne teasery są zapowiedzą, że już niedługo będziemy mogli dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego.
Źródło: http://moto.pl/

