Mam problem z nieprzyjemnym dźwiękiem. Podczas jazdy, po przekroczeniu bariery 30-40 km/h w samochodzie słychać wyraźne huczenie (może poniżej 30 km/h też jest ale słabszy i nie słyszę tego w kabinie)
Dźwięk jest dość specyficzny, coś jak łożysko ale bardziej przypominający (jak ktoś kiedyś nazwał) taki stary młynek do kawy lub silniczek elektryczny. Można też powiedzieć że dźwięk jest tożsamy z tym jaki towarzyszy cofaniu
Dźwięk nasila się wraz ze wzrostem prędkości, nie obrotów. Analogicznie cichnie wraz z hamowaniem. Wrzucenie na luz nic nie zmienia, wyłączenie silnika(czyt. jazda z prędkością np 60 km/h i odcięcie zapłonu) też nie daje efektu więc można wykluczyć paski, rozrząd itp tak ?
Łożyska wszystkie wymienione, okolice kół również sprawdzone czyt. nie są odgięte żadne osłony itp nie ma co ocierać. klocki i tarcze wymienione 2 tyg. temu. Przeguby nowe.
Doszły do mnie opinie że może być przerwa w układzie wydechowym, lub sprawdzić okolice turbiny filtra powietrza. Co mogłem sprawdziłem, nie ma przedmuchów.
Jeden z mechaników mów że dźwięk dochodzi ze skrzyni biegów, źle ustawiony atak lub łożysko na wale korbowym. Może być też łożysko wewnętrzne.
Jednak siedząc w kabinie ten dźwięk mnie otacza, ciężko określić miejsce z którego dochodzi. Jednak otwierając szybę kierowcy dźwięk ucieka z kabiny i z zewnątrz dochodzi taki jak by łożysko się kończyło ale jest nowe
Aż tak na mechanice się nie znam, czy na budowie aut dlatego pytam czy ktoś kiedyś spotkał się z czymś takim, lub wie co może powodować ten dźwięk lub jakie czynności sprawdzające wykonać żeby wykluczyć uszkodzenie poszczególnych elementów jak skrzynia itp ?
Ktoś mi wspomniał że na przegubach / półosiach są jakieś śruby które jak za mocno się skręci mogą powodować problemy.
Będę wdzięczny za wszystkie sugestie i podpowiedzi.
Pozdrawiam.