Panowie, sta³o siê. W koñcu zakupi³em sobie A6.
Silnik 1.8T AWT (150km) Quattro, avant, rok 2003.

Nie tkniêta rêk± handlarza.

Sprawdzi³em Vagiem, jakie¶ stare b³edy by³y, pokasowa³em. Da³y siê usun±æ wszystkie.

Co dalej? czy o napêd Quattro jako¶ szczególnie dbaæ?
Niemieckiego nie znam, ale z pomoc± googla, wiem, ¿e na rozrz±dzie mo¿na ¶migaæ jeszcze 30k km.
Co 100km zapala siê kontrolka o minimalnym stanie oleju (zó³ta konewka, min.) stan (ju¿ teraz) jest OK, wcze¶niej by³o minimum i by³ wyciek z gumowego trójnika odmy (wymieni³em). (W A3 1.9TDI, te¿ mia³em co jaki¶ czas informacje o niskim stanie oleju, a poziom by³ ok, wymieni³em czujnik oleju, czy to ten sam objaw?)
Jest zalana 5W30 Shell Hellix Longlife. Planujê na jesieñ wymieniæ na olej 5W40 (normalny).
S³ysza³em, ¿e w tych silnikach trzeba miskê olejow± czy¶ciæ bo siê syf tam zbiera.

No i (wg mnie, s³ychaæ g³uche stuki z zawieszenia, na drogach niemieckich nie by³o stukania, a polskich jest - ale tragedii nie ma, tylko na sporych dziurach s³ychaæ) chyba trzeba zbierac kasê na wahacze, jakie¶ polecacie czy tylko LEMFÖRDER, s³ysza³em o SWAG'u, podobno dobra firma.