Audi A2 było autem mało zgrabnym czy nawet pokracznym, ale budziło sympatię. Projektując Metroproject'a starano się, aby nadać mu jak najbardziej agresywny i wyrazisty wygląd. I to mu najwyraźniej zaszkodziło. Zdecydowanie przesadzono z rozmiarami niektórych elementów, a przede wszystkim grilla. Single frame montowany w większych Audi proporcjami współgra z resztą nadwozia, zaś tutaj zapełniając na oko 2/3 pasa przedniego sprawia, że auto wygląda jakby mocno ziewało. Również tylne światła robią wrażenie przesadnie dużych, jakby wyjętych z modelu o dwie klasy większego. Gdyby nie te dwa problemy, całość mogłaby być naprawdę dobra, bowiem i linia boczna, i wiele detali, jak np. reflektory ze światłami dziennymi w technice LED, wyglądają bardzo korzystnie.
Wnętrze jest typowe dla Audi. Sprawiające solidne wrażenie, w prostym, mało wyszukanym stylu, ale z kilkoma "sportowymi" dodatkami - białymi tarczami zegarów, mocno wyprofilowaną, spłaszczoną u dołu kierownicą czy głębokimi fotelami. To chyba najmocniejsza strona tego auta.
Warto wspomnieć czym to studium jest napędzane. Pod maską "siedzi" doładowany silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa 1.4 TFSi połączony z dwusprzęgłową skrzynią S-tronic. Produkuje 150 KM i 240 Nm (o 25 KM więcej niż w A3). Na tym mogłoby się zakończyć, ale najwidoczniej również Audi uległo modzie na pseudo ekologiczne samochody, bo oprócz tradycyjnego silnika Metroproject otrzymał także silnik elektryczny wytwarzający dodatkowe 41 KM i 200 Nm. Obie jednostki pracując razem pozwalają autku osiągać "setkę" w 7,8 sekundy i wydalać zaledwie 112 gram dwutlenku węgla na kilometr. Jeśli ktoś sobie zażyczy, może się przemieszczać bezszelestnie i bez wydalania jakichkolwiek spalin używając tylko silnika elektrycznego - dopóki nie wyczerpią się baterie rzecz jasna. Temu zaś, chociaż w pewnym stopniu, zapobiegać ma odzyskiwanie energii powstałej podczas hamowania.
Mimo "quattro" w nazwie, Metroproject nie posiada typowego dla marki napędu czterech kół. Jeśli pracuje tylko silnik spalinowy, moc przenoszona jest na koła przednie, a jeśli elektryczny - na tylne. Cztery koła napędzane są jedynie gdy obie jednostki pracują jednocześnie.
Źródło: www.autogaleria.pl