Oglądając pierwsze zdjęcie widzimy, że tuner w tym wypadku zrezygnował z megalomanii spoilerów, jaką czasami prezentuje w swych projektach. W tym aucie wszystko jest dopasowane, wyraziste ale nie wulgarne. W oczy rzuca się dwukolorowe malowanie oraz potężne alufelgi. W przedniej części widzimy także całkowicie nowy zderzak.

Oprócz tego dostrzegamy, że auto przybliżyło się do ziemi. I to znacznie. Jak bardzo, tego dowiemy się na prezentacji modelu. Oczywiście najważniejszy w tym aucie jest silnik. Bazę do przeróbek stanowiła 4,2-litrowa o mocy 354 KM. Po tym gdy jednostką zajęli się inżynierowie ABT-a moc podskoczyła do 510 KM.



Źródło: www.autogaleria.pl