 |
|
Kawały |
| Autor |
Wiadomość |
|
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 22:17
|
|
|
J W Bush i Tony Blair mają lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają. - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej.
- O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość.
- Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę. Gość wygląda na zdezorientowanego:
- Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
- A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!!! |
_________________ Gość Witamy serdecznie na forum ATT
Moja Stajnia
Audi S6 4,2 Avant
Audi V8 4,2
Audi V8 4,2
Audi A2 1,4 MPI
Autoelektronika Adi naprawa i kodowanie elektroniki samochodowej specjalizacja grupa VAG tel 791541808
Piszę poprawnie po polsku.
 |
|
|
|
|
|
 |
grze-mar
audi-maniak


Model: C4
Silnik: AAR
Zasilanie: benzyna
Nadwozie: avant
Pomógł: 1 raz Wiek: 32 Dołączył: 25 Maj 2011 Wszystkie posty: 45
     
Postawił 1 piw(a) Skąd: Holandia, Alphen a/d Rijn
|
|
|
|
 |
elmek13
Wariat jakich mało


Model: A6 C4
Silnik: 2.6 V6 ABC
Zasilanie: Benzyna + Gaz
Nadwozie: Sedan
Pomógł: 3 razy Wiek: 33 Dołączył: 03 Lis 2009 Wszystkie posty: 698
     
Piwa: 30/13 Skąd: z Elemelkowa
|
Wysłany: Wto 07 Cze, 2011 14:33
|
|
|
Pewnego razu smutna małpka postanowiła skończyć z życiem.
Więc poszła do lwa, gdy ten spał i wsadziła mu palec w d*pę. Lew obudził się, zaryczał groźnie i krzyczy:
- Kto to zrobił? Komu życie niemiłe?!
- Ja - odpowiada małpka.
- Czy ktoś to widział?
- Nie.
- Okej, dawaj jeszcze raz.
Przychodzi niezadowolony klient do seksszopu.
- Co wy żeście mi tu sprzedali???
- Ale o co chodzi?
- Kupiłem u was lalkę dmuchaną. Przychodzę do domu. Pompuję - a tu mi wyszedł z tego facet z ch*jem, cygarem w zębach i ogonem!!!
- Panie!!! Przewiń pan ją na drugą stronę. Od wewnątrz pan ją napompował...
Ostatnio wyrwałem fajną laskę w Tajlandii.
Znaleźliśmy się w pokoju hotelowym z zamiarem uprawiania seksu. Tuż przed, ona wyciągnęła ze swojej torebki prezerwatywę i powiedziała "załóż to".
Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem "ty ją załóż".
Odparła: "no dobra, ale ty też będziesz musiał założyć". |
_________________ Logistyk, oraz główny maruda w Burbo Team
 |
|
|
|
|
|
 |
alicjaaa
alicjaaa


Model: B4
Silnik: AAZ
Zasilanie: olej napędowy
Nadwozie: sedan/limuzyna
Wiek: 24 Dołączyła: 20 Paź 2009 Wszystkie posty: 476
     
Piwa: 30/27 Skąd: Siekierczyn
|
|
|
|
 |
|
|
Wysłany: Sob 11 Cze, 2011 23:17
|
|
|
Do pracy w Anglii przy malowaniu pojechało kilku ukraińców. Po dotarciu na miejsce postanowili napić sie co nieco, ale nie mieli kasy, więc postanowili sprzedac troszkę farby, w ten sposób pękło kilka flaszek i prawie cała farba. Chłopaki zastanawiaja się co tu teraz zrobic... niewiele mysląc chlusneli resztka farby w pysk konia. Kiedy wrócił właściciel zaczeli tłumaczyc się ,że nie mieli jak pomalować ,gdyż koń wypił cała farbę. Gospodarz kiedy tylko to usłyszał chwycił za dubeltówkę i zastrzelił konia. Ukraińcy pytają:
-jak to tak mozna za farbe zabic konia??? Na co gospodarz odpowiada:
-w zeszłym miesiacu byli tu Polacu i ten parszywy koń zeżarł 10 kartonów płytek!!!!!!!! |
_________________ Gość Witamy na forum ATT
http://pl.youtube.com/watch?v=350tD8E7htM
POMAGAM TYLKO NA FORUM
Piszę poprawnie po polsku.
niegdyś:
Audi 100 C3 2.0 D
Audi 90 2.3
Audi V8 4,2
obecnie:
Audi A6 2.8 quattro
 |
|
|
|
|
|
 |
Sergio


Model: B4
Silnik: 2,0 ABK
Zasilanie: benzyna+LPG
Nadwozie: Sedan
Zaproszone osoby: 9
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Maj 2009 Wszystkie posty: 1974
     
Piwa: 62/54 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011 07:59
|
|
|
Ojciec pyta sie corki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie meza?
- Nie potrzebny mi maz. Mam wibrator.
Pewnego dnia corka wrociwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta sie ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Pije z zieciem
Facet zakopal sie w piasku na plazy ze tylko fiutek mu wystawal.
Przechodzace staruszki sie zatrzymuja i jedna mowi:
zycie jest okrutne.., czemu? - pyta druga.
- Bo jak mialam 20 lat bylam tego bardzo ciekawa...
- W wieku 30 bardzo to lubilam...
- W wieku 40 sama o to prosilam...
- Po 50 juz za to placilam
- Po 60 zaczelam sie o to modlic...
- W wieku 70 o tym juz zapomnialam.,
Teraz gdy mam 80 to rosnie na dziko a ja ku*** nawet nie moge przykucnac.
Maz do zony:
- kochanie dlaczego jak uprawiamy sex, to ty wcale nie jeczysz?
- no dobrze nastepnym razem bede jeczec
Podczas stosunku:
- To co juz moge jeczec? pyta zona
- no juz mozesz
- O Jezu kochany, zima idzie a ja jeszcze kozakow nie mam
Siedzi goral na kamieniu i mysli. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak myslicie?
- Waham sie.
- Czemu sie wahacie?
- Wczoraj z zona bylismy na weselu. Mnie pobili, a zone zgwalcili.
- No i..?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Zona idzie, a ja sie waham. |
_________________
 |
|
|
|
|
|
 |
suchy1704


Model: C3
Silnik: 2000cm RT
Zasilanie: benzyna+LPG
Nadwozie: Sedan
Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 18 Maj 2011 Wszystkie posty: 436
     
Piwa: 14/13 Skąd: lubelskie
|
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 19:05
|
|
|
| Adi202 napisał/a: | Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na
miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył.
Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać
pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa,
trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,
co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.
SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie
podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają
do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem
jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o
fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie
zna. No to milczę. A ona do mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
-du** wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.
PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.
Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to
już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej:
-Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na
silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
-Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
-du*** pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.
WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy.
Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i
takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
-Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
-Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją
drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.
PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy
religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej
przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
-Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:
-Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „ku***”. I słowo ciałem
się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem
szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
Dopiero wczoraj mnie wypisali.
SOBOTA 25.07.
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą
czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
-Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za
mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt
bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak
wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.
NIEDZIELA 26.07.
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.
Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona
ci***, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu
wytłumaczyć więc mu mówię:
-Wyobraź sobie, ogoloną ci*** i różowego Chupa Chups.
-No i?
-Więc ogolona ci*** smakuje, jak ten lizak.
-A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i
zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
-Z lodem czy bez?
-Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle
myślą o seksie.
ŚRODA 29.07.
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i
rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem
się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: -Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,
że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: -No już ze trzy
miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem
ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się
zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że
nie w Tesco.
PIĄTEK 31.07.
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim
najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego
Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.
To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi
być pełne niespodzianek.
WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM
MĘŻCZYŹNIE
| Po furorze, jaką zrobił w necie PAMIĘTNIK PRAWDZIWEGO MĘŻCZYNY, Polarny wynajął Malanowskiego i Partnerów, aby odnaleźli dalsze lub wcześniejsze fragmenty pamiętnika. Z pewnością Polsat nakręci o tym kolejny odcinek, a oto jeden z fragmentów, który odnaleziono:
PIĄTEK 8.10
Kochany pamiętniczku przepraszam, że mnie tak długo tu nie było, ale w gipsie to się po ciulu pisze. Pies nie przeżył. Żona niestety tak. Jak wyciągałem zwłoki Joka, to ta cholera zatrzasnęła mi klapę bagażnika. Zaporożec cały, tylko mnie składali przez pół roku, bo skomplikowane złamanie otwarte z przemieszczeniami plus amputacja palców to nie w kij dmuchał. Palce przyszyli, pół roku rekonwalescencji, no i musiałem nauczyć się pisać lewą ręką. Naprawdę Cię przepraszam, bo wiem jaki czułeś się samotny.
PONIEDZIAŁEK 18.10
Mamy nowego pieska. Wacuś się nazywa. Żona powiedziała, że w końcu i imię i wielkość psa są adekwatne do tego co noszę w spodniach. Skąd ona tego słowa się nauczyła to ja nie wiem. Sąsiad ostatnio się mnie pyta po cholerę na bramie wieszam tabliczkę „Uwaga pies”, skoro takie małe gówno na podwórku trzymam? No, jak to po co? Durne pytanie, bo mi go już trzy razy zdeptali.
CZWARTEK 18.11
I znowu mnie miesiąc nie było. A to wszystko przez tych gości, co żona na imieniny sprosiła. A mówiłem jej, że sobie pójdę i nie będę przeszkadzał. Kazała zostać i podawać do stołu. No to zostałem. Cały wieczór popierdalałem jak głupi stół – kuchnia, kuchnia - stół, stół – kuchnia. A jak podawałem sery szwajcarskie, bo moja żona to chciała ekskluzywnie, jej szef zapytał mnie znienacka:- A co tak śmierdzi?!!!
K...wa… debil jeb...ny, a co może śmierdzieć, jak mu szwajcara pod nos podtykam?? To mu powiedziałem:
- Albo córka się zesrała, albo żona majtek nie założyła.
Reszty wieczoru nie pamiętam, obudziłem się na chirurgii, a ordynator przywitał mnie jak swego, i powiedział, że te resztki wazy to cholernie źle się mi z twarzy wyjmowało.
WTOREK 23.11
Kobiety to nie lubią szczerości. Całe życie ględzą: bądź szczery i bądź szczery, mów co myślisz, powinniśmy się dzielić odczuciami i myślami, szczerość buduje a kłamstwo rujnuje, i takie tam inne bzdety. No więc, leżymy sobie w łóżku, późno już. Stara obrócona do mnie zadem to jej szepczę cichutko do ucha:
- Kochanie, może odwróciłabyś się do mnie przodem, będzie mi przyjemniej.
- Chcesz mnie mój kochany?? – wyszeptała namiętnie z radością.
- Nie, tylko bąki puszczasz – odpowiedziałem szczerze.
No … zachciało mi się k..wa szczerości!!! Debil jeden. Lekarz na ostrym dyżurze zastanawiał się z czego mam łeb, że wytrzymał spotkanie z dębową szafką nocną. Tym razem tylko pięć szfów, będę miał pamiątkę na czole. I bądź tu szczery z kobietą.
CZWARTEK 25.11.
Aaaa … zapomniałem Ci pamiętniczku napisać, że żona zabrała mnie na wakacje w góry. Potrzebowała, żeby ktoś jej torby nosił. Raz nawet wybraliśmy się nad rzekę i mogłem pospacerować, to wybrałem się wpław na drugi brzeg. Stoję sobie podziwiam góry, a ta krzyczy do mnie z drugiego brzegu:
- Głęboka??!!!!
Nie słyszałem za bardzo, co krzyczy więc jej odkrzykuję:
- To nie Oka, to Dunajec!!!!
Patrzę, a ta lezie na drugą stronę. Woda po pas, później po szyję i poniosło ją w cholerę. Gdy się wykaraskała ledwo żywa lezie do mnie i drze się:
- Ja ci k…wa dam do jajec.
Ostatni tydzień spędziłem na chirurgii w Nowym Sączu, nos mi nastawiali.
SOBOTA 27.11
Wczoraj znowu po ryju dostałem. Żonie znowu się amorów zachciało. Nie chciałem dostać po ryju, że mi się nie chce, więc zabrałem się za nią. Wiła się po łóżku jak piskorz, a ja ciężko harowałem. W pewnym momencie drze się do mnie:
- Warkocz k…wa, warkocz!!!
No myślę sobie to się babie zachciało, ale przecież nie będę oponował, co by po ryju znowu nie dostać, więc też się drę:
- Wrrrrrrrrr!!!
pr***ebała mi najpierw lampką nocną, a później wyszarpnęła spode mnie swój warkocz. Seks to jednak niebezpieczne zajęcie.
ŚRODA 1.12.
Kobiety to o nic nie wolno zapytać. One zawsze zadają tysiące pytań. A jak Ty się o coś zapytasz, to je zaraz nerwy biorą. Ostatnio przy kolacji pytam się żony czy jest kiełbasa, a ta mi na to:
- Jest, Beskidzka.
No to się pytam grzecznie:
- Bez czego?
No i się nie dowiedziałem, bo dostałem deską do krojenia i ocknąłem się dopiero przy śniadaniu. Pobiegłem do lekarza, bo jakoś zawroty głowy i mdłości mnie brały, no ale przecież mu nie powiem, że mi żona przylutowała. Więc mu powiedziałem, że się z sąsiadem pobiłem, a on mnie pyta głupio:
- A co by było gdyby Pana żona pobiła?
- A to by było … trzeci raz w tym tygodniu – wymsknęło mi się nieopatrznie.
PIĄTEK 10.12
Wczoraj zapisałem się do PiS-u. Nie chcieli mnie przyjąć. Powiedzieli, że najpierw muszą mnie sprawdzić, wybadać, poznać moje intencje. To im powiedziałem, że albo dziś mnie zapiszą, albo rozgadam na całą parafię, że PiS nie chce przyjmować członków. No to się zgodzili. Ale przewodniczący strasznie chciał wiedzieć dlaczego tak bardzo chcę do partii. No to jak już mi wydał legitymację to mu mówię:
- Przychodzę dziś wcześniej z pracy, wchodzę do sypialni, a tam moja żona z jakimś facetem się bzyka. Poszedłem do kuchni walnąłem lufę, idę odpocząć do salonu, a tam moją córkę jakiś gówniarz popycha. No to wróciłem do kuchni, walnąłem kolejną lufę i wychodząc do Was z domu wykrzyczałem trzaskając drzwiami:
- No to ja Wam k…wy też wstydu narobię!!!
WNIOSEK: PRAWDZIWY MĘŻYZNA JEST JAK YETI. WSZYSCY O NIM SŁYSZELI A NIKT NIE WIDZIAŁ.
PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta: - A zgagę Pan ma?
No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.
SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej. Do trzech razy sztuka?
PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku …
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.
SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam zjebany z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.
CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił? Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał – odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.
PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki?Ta brew to mi się chyba nie zagoi.
WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację.
PIĄTEK 23.07.
Ten dzień w pamiętniku zapiszę sobie wielkimi literami i podkreślę na czerwono. Dziś głośno wyraziłem swoje zdanie w domu. Powiedziałem żonie, że jest głupią ci** i … uciekłem pod stół w kuchni, a ta się do mnie drze: - Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę! - krzyczę
- Mówię ci wyłaź! – drze się znowu i sięga po wałek do ciasta.
- Nie wyjdę! – odszczekuję się jej dzielnie.
- Wyłaź, ty tchórzu! – drze się do mnie i wali wałkiem po stole.
- Nie wyjdę i już – podtrzymałem hardo swoją decyzję.
W końcu chłop musi mieć swoje zdanie!
WNIOSEK: KOBIETY SĄ JAK ANIOŁY, TYLKO CHARAKTER MAJĄ DIABELSKI. |
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
 |
jimv8


Model: V8
Silnik: 3,6
Zasilanie: benz+lpg
Nadwozie: sedan
Pomógł: 10 razy Wiek: 28 Dołączył: 26 Mar 2010 Wszystkie posty: 1268
     
Piwa: 35/47 Skąd: Konin
|
Wysłany: Wto 19 Lip, 2011 10:25
|
|
|
gościu ma iść do więzienia no I kolega mu doradza jedną rzecz – nigdy, ale to nigdy nie schylaj się po mydło pod prysznicem. No to koleś przyjął do wiadomości aż nadeszła ta chwila że stawił się w więzieniu i brał prysznic. Midło miu się wyślizgnęło i co teraz,,patrzy, patrzy,,,nikogo nie ma, sam jestem no to co,,,podniosę….schilił się a tu hopaa, już czuje jak go kroś od tyłu atakuję i pyta ‘ z śliną czy bez’
na to koleś myśli ‘ tak i tak mnie zgwałci, bez sliny będzie sucho i będzie bolało, no to mówi ‘’z śliną’’
‘’ślinaaaaa,,,śśśśśślllliiiinaaaa,,,chooodż,dzisiaj będzie na dwa baty ‘’ |
_________________ Niech będzie pochwalony napęd Quattro !! |
|
|
|
|
|
 |
elmek13
Wariat jakich mało


Model: A6 C4
Silnik: 2.6 V6 ABC
Zasilanie: Benzyna + Gaz
Nadwozie: Sedan
Pomógł: 3 razy Wiek: 33 Dołączył: 03 Lis 2009 Wszystkie posty: 698
     
Piwa: 30/13 Skąd: z Elemelkowa
|
Wysłany: Wto 19 Lip, 2011 23:20
|
|
|
jimv8, popłakałem się. |
_________________ Logistyk, oraz główny maruda w Burbo Team
 |
|
|
|
|
|
 |
|
|
Wysłany: Czw 21 Lip, 2011 23:41
|
|
|
Podobna sytuacja. Informatyk typu "sweterek babuni z łatami na łokciach, uczesany na bok i w okularach typu denka od kufla dostał wyrok do odsiadki za defraudację firmowej kasy.
W jednej chwil świat runął w gruzy. Co ja teraz zrobię - przecież mnie tam zaorają i zniszczą. Wpadł jednak na genialną myśl - mam przecież sąsiada po pięciu wyrokach on będzie wiedział jak się zachować aby jakoś tam przeżyć w tej dżungli.
Zszedł piętro niżej i puka do drzwi. Po chwili drzwi się otwierają i ukazuje się w nich sąsiad w pełnej okazałości - łysy, dziara na szyi, dziara na barku częściowo przysłonięta starą i dziurawą podkoszulką i na to odzywa się mocno zachrypniętym głosem
- co je sosiad?
- dzień dobry sąsiedzie. Z psychologicznego punktu widzenia rzecz biorąc mam przechlapane na całej linii. Dostałem rok od odsiadki.
- eeee no super! Wiedziałem że wyjdziesz jeszcze na ludzi
- tak, ale ja nigdy tam nie byłem i nie wiem jak się zachować aby mi krzywdy nie zrobili.
- spoko leszcza! Wchodź do środka na bajerkę!
Koleś wszedł do środka i sąsiad mu zaczyna tłumaczyć
- jak wejdziesz na mańkę rzucasz bety na pierwsze lepsze kojo i krzyczysz baaaaczność!
Oni cie nie znają i będą się cie bać. Kminisz to?
- tak, tak. Teraz rozumiem. Dziękuję bardzo za dobra radę.
Tak też zrobił. Zgłosił się w wyznaczonym terminie ze szczoteczką do zębów i podręcznymi pierdołkami. Klawisz odprowadza do pod celę i otwiera wrota.
Wchodzi do środka i widzi same ABSy (Absolutny Brak Szyi) leżących na pryczach.
Rzuca bety na posadzkę i krzyczy baaaaaacznooooość. Wszyscy podrywają sie do góry lekko wystraszeni tylko jeden dalej leży na pryczy i nie ma zamiaru się nawet ruszyć.
Widząc to podniesionym głosem mówi
-baczność było nie słyszałeś?
- mnie baczność nie dotyczy jestem cwel - mówi skazany
- na to odpowiada od dzisiaj ja jestem cwel JASNEEEE? |
_________________ Gość Witamy serdecznie na forum ATT
Moja Stajnia
Audi S6 4,2 Avant
Audi V8 4,2
Audi V8 4,2
Audi A2 1,4 MPI
Autoelektronika Adi naprawa i kodowanie elektroniki samochodowej specjalizacja grupa VAG tel 791541808
Piszę poprawnie po polsku.
 |
|
|
|
|
|
 |
elmek13
Wariat jakich mało


Model: A6 C4
Silnik: 2.6 V6 ABC
Zasilanie: Benzyna + Gaz
Nadwozie: Sedan
Pomógł: 3 razy Wiek: 33 Dołączył: 03 Lis 2009 Wszystkie posty: 698
     
Piwa: 30/13 Skąd: z Elemelkowa
|
Wysłany: Pią 22 Lip, 2011 10:37
|
|
|
|
_________________ Logistyk, oraz główny maruda w Burbo Team
 |
|
|
|
|
|
 |
alicjaaa
alicjaaa


Model: B4
Silnik: AAZ
Zasilanie: olej napędowy
Nadwozie: sedan/limuzyna
Wiek: 24 Dołączyła: 20 Paź 2009 Wszystkie posty: 476
     
Piwa: 30/27 Skąd: Siekierczyn
|
Wysłany: Pią 22 Lip, 2011 22:17
|
|
|
śśśśśśśśśśśllllllllllllllliiiiiiiiiiiiiiiiinaaaaaaaaaaaaaaaaaa padlam hehe |
_________________ pozdrowionka wszystkim audi-maniakom:)
 |
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
[ Twoje IP to: 38.107.179.207, używasz: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) ] Pamiętaj, że w internecie nikt nie jest anonimowy. |  |